Start O mnie Galeria Kontakt
Program
Okręg 4
Dotychczas
Interpelacje
Interpelacje
Interpelacje
Sesje Rady Miasta
Prasowe
Wideo
Linki
Archiwum
  • Przewodniczący Klubu Radnych PO RP
  • Przewodniczący Komisji Infrastruktury i Ochrony Środowiska
  • Członek Komisji Praworządności i Samorządu
Złomrex nie chce już sam ponosić ciężaru finansowego
W poniedziałek przedstawiciele spółki Złomrex Włókniarz Częstochowa spotkali się z samorządowcami. Tematem dyskusji była przyszłość sportu żużlowego pod Jasną Górą. Jeśli prezydent i radni nie zdecydują się na wsparcie klubu, może to oznaczać koniec z naszej drużyny ekstraligowej. Złomrex stracił już cierpliwość. Sam nie chce już ponosić ciężaru finansowania rywalizacji na najwyższym poziomie. Tym bardziej, że frekwencja na trybunach nie jest tak wysoka jak w ubiegłych latach. Jeśli na mecz z Rzeszowem przychodzi cztery tysiące kibiców, oznacza to dla nas katastrofę - mówił na wstępie prezes spółki Marian Maślanka.

Radni byli żywotnie zainteresowani problemami najpopularniejszego sportu w Częstochowie. Pytali więc nie tylko o fundamentalne kwestie, ale także na pozór te błahe, choćby te związane z przygotowaniem toru do zawodów. Głównym wątek debaty skierowany został jednak na współpracę spółki ze stowarzyszeniem.

- Współpraca jest bardzo słaba - żalił się do niedawna członek zarządu stowarzyszenia Andrzej Kupczyk. - Znacznie lepiej wyglądała ona w poprzednich latach, gdy stowarzyszeniem kierował Marian Maślanka.

Na część z pytań próbował odpowiadać przewodniczący komisji sportu, turystyki i kultury Lech Małagowski. Malagowski w ostatnim czasie stał się obiektem niewybrednych ataków sporej rzeszy kibiców.

- Mam już tego dosyć. Nie chciałem tego mówić głośno, ale właśnie złożyłem wypowiedzenie z funkcji dyrektora klubu Włókniarz. Boję się o swoje zdrowie. Dziś chętnie wyjaśniłbym kilka spraw, ale występuję tutaj w podwójnej roli - pracownika klubu i radnego i nie zręcznie zabierać mi głos. Szkoda, że nie na spotkanie nie zaproszono nikogo z władz stowarzyszenia. Wtedy moglibyśmy wysłuchać opinii obydwu stron - tłumaczył.

Między spółką, a stowarzyszeniem od dłuższego czasu trwa prawdziwa wojna. W ostatnich dniach oliwy do ognia dolała dyskusja na internetowym forum klubu.

- Dominik Ziębaczewski, związany ze stowarzyszeniem nazwał mnie tam złodziejem. Przyszył łatkę tego, który napełnia sobie kieszenie pieniędzmi wynoszonymi z klubu. A ja przez 30 lat tylko dołożyłem działalności Włókniarza. Leszek (Małagowski - przyp. AZ) musi zdawać sobie z tego sprawę, bo przez ostatnie lata ściśle współpracowaliśmy dla dobra częstochowskiego czarnego sportu - żalił się. - Walczę o ten klub, bo leży mi on bardzo na sercu. Chciałbym jednak poznać wolę radnych. Czy w Częstochowie ma być żużel z najwyższej półki, czy może nie i ma funkcjonować tylko stowarzyszenie. Jeśli taka jest wola, to ja ją uszanuję, ale będzie mi z tego powodu strasznie przykro.

Kluczem do rozwiązania najbardziej palących problemów spółki Włókniarz ma ponoć prezydent. Spółka chce, aby miasto obniżyło jej koszty użytkowania obiektu. Uważa również, że zyski z giełdy handlowej zlokalizowanej na stadionie powinny trafiać na jej konto.

- Myślę, że całkiem realne jest obniżenie kosztów użytkowania przez spółkę obiektu do przysłowiowej złotówki. Co do giełdy, sytuacja jest znacznie trudniejsza. Zarządza nią stowarzyszenie i tylko ono może podjąć decyzję o jej przekazaniu spółce - wyjaśniał radny Jacek Krawczyk z PO.

Od prezydenta Wrony przedstawiciele spółki zażądali również zwiększenia wsparcia finansowego w ramach promocji miasta poprzez sport. Maślanka wyjaśniał, że ten postulat to efekt wyjazdów właścicieli Złomreksu na spotkania ligowe w innych miastach

- Zielona Góra, Gorzów, Leszno tam władze miasta i prezydent w znacznie większym stopniu włączają się we wspieranie spółek żużlowych. Wydają na ten cel po kilka milionów złotych. Gdy te informacje docierały za każdym razem do właścicieli Złomreksu, Przemysławowie Sztuczkowski i Grzesiak tylko kręcili głowami i się irytowali. My nie chcemy zrujnować budżetu miasta, ale chcemy, by prezydent realnie spojrzał na naszą sytuację. Przecież wiele razy powtarzał, że i on chce, abyśmy robili tu wielki żużel i sięgali po kolejne sukcesy - podkreślał sternik spółki.

Czasu na decydowanie o czarnym sporcie w ekstraligowym wydaniu nie ma jednak za dużo. Klub w najbliższym czasie musi uiścić opłatę licencyjną.


Źródło: Dziennik Zachodni w Częstochowie / Rafał Kuś


Jacek Krawczyk, 31.10.2008 o 10:39:55 | 0 Komentarzy

Wróć do strony głównej

KOMENTARZE

Komentarzy brak

Dodaj komentarz:

Imię

E-mail

Komentarz


a 4 e 5 3
Przepisz kod:

 

Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

<<     Luty 2018     >>
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob
Nie
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
    



Free Web Site Counters

rss Jacek Krawczyk

Każda pierwsza środa miesiąca w godzinach
15:00-16:00 w pokoju 110, UMCz, ul. Śląska 11/13
Częstochowa

Strona istnieje od: 08.08.2006
Zgoda na umieszczenie Herbu Miasta Częstochowy - umowa nr 12/2010
Wszelkie prawa zastrzeżone jacekkrawczyk.pl