Start O mnie Galeria Kontakt
Program
Okręg 4
Dotychczas
Interpelacje
Interpelacje
Interpelacje
Sesje Rady Miasta
Prasowe
Wideo
Linki
Archiwum
  • Przewodniczący Klubu Radnych PO RP
  • Przewodniczący Komisji Infrastruktury i Ochrony Środowiska
  • Członek Komisji Praworządności i Samorządu
Przez kładki nad DK-1 nie przejdziesz
Miejski Zarząd Dróg i Transportu zamknął wczoraj dwie kładki dla pieszych nad trasą szybkiego ruchu DK-1 przy ulicach Mireckiego i Sieroszewskiego. Przejścia te są w kiepskim stanie i powinny zostać szybko wyremontowane, ale radni nie znaleźli na to w kasie miasta 300 tysięcy złotych. Nie wiadomo więc, jak długo mieszkańcy Rakowa i Błeszna będą nadkładać drogi (ok. kilometra) do najbliższej zebry, aby przedostać się na drugą stronę zapchanej autami trasy. (W tym miejscu w ciągu ośmiu godzin przejeżdża każdego dnia 20 tysięcy pojazdów).

- To radni koalicji Lewicy, Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Wspólnoty przegłosowali wycofanie z porządku obrad poprawek w budżecie miasta - mówi radny Jacek Krawczyk z Platformy Obywatelskiej.

Propozycję zmian budżetowych i przeznaczenia około 300 tysięcy złotych zgłosił pełniący obowiązki prezydenta Piotr Kurpios (PO).

- Ostatnie ekspertyzy tych przejść źle wypadły - wyjaśnia Marta Górska, rzeczniczka prasowa Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie.- Liczyliśmy w tej sprawie na pomoc radnych. Teraz będziemy szukać pieniędzy na remont kładek w swoim budżecie, w inwestycjach drogowych - mówi Górska.

Mieszkańcy domów przy ulicach Sieroszewskiego i Mireckiego są zaskoczeni i zirytowani decyzją miejskich rajców.

- Może radni wpadną na jakiś sposób, żeby nam teraz pomóc w pokonywaniu ruchliwej trasy - denerwuje się Andrzej Kwiatkowski, mieszkaniec Rakowa.

- Naszą kładkę (przy ulicy Sieroszewskiego - przyp. red.) uszkodził kilka miesięcy temu tir. Do dziś czekano z jej zamknięciem i naprawą, to jest prawdziwy skandal. Ta kładka zagrażała przecież naszemu bezpieczeństwu, a może nawet życiu, ale kiedy została uszkodzona, słyszeliśmy, że jej stan techniczny nie jest znów taki zły. To szczęście, że mężczyzna, który z niej spadł, przeżył.

Mieszkańcy niepokoją się zwłaszcza o dzieci. - Moje maluchy są teraz nad morzem - mówi Marta Kuśnierz z osiedla przy Mireckiego. - Ale jak wrócą, będą chciały chodzić do kolegów na drugą stronę trasy. To może być niebezpieczne - martwi się kobieta.

Wiadomo, że kładki nie będą szybko dopuszczone do użytku. Tymczasem w pobliżu są dwie szkoły i mnóstwo dzieci już we wrześniu ruszy do nich na drugą stronę DK-1.


Źródło: Dziennik Zachodni w Częstochowie / Beata Marciniak, Janusz Strzelczyk


Jacek Krawczyk, 15.07.2010 o 11:22:19 | 0 Komentarzy

Wróć do strony głównej

KOMENTARZE

Komentarzy brak

Dodaj komentarz:

Imię

E-mail

Komentarz


c e 2 2 1
Przepisz kod:

 

Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

<<     Luty 2018     >>
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob
Nie
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
    



Free Web Site Counters

rss Jacek Krawczyk

Każda pierwsza środa miesiąca w godzinach
15:00-16:00 w pokoju 110, UMCz, ul. Śląska 11/13
Częstochowa

Strona istnieje od: 08.08.2006
Zgoda na umieszczenie Herbu Miasta Częstochowy - umowa nr 12/2010
Wszelkie prawa zastrzeżone jacekkrawczyk.pl