Start O mnie Galeria Kontakt
Program
Okręg 4
Dotychczas
Interpelacje
Interpelacje
Interpelacje
Sesje Rady Miasta
Prasowe
Wideo
Linki
Archiwum
  • Przewodnicz±cy Klubu Radnych PO RP
  • Przewodnicz±cy Komisji Infrastruktury i Ochrony ¦rodowiska
  • Członek Komisji Praworz±dno¶ci i Samorz±du
Co kryje w sobie wielki projekt drogowy? Wciąż mało o tym wiadomo
Trzy różne modele finansowe zaprezentowały firmy, które są zainteresowane wejściem w mariaż z miastem w sektorze drogownictwa. Niestety niewiele więcej ujawniono w czasie dzisiejszej sesji, na której radni słuchali relacji z negocjacji z inwestorami. - Wielkie projekty lubią ciszę – mówi Mirosław Soborak, zastępca prezydenta Częstochowy.
Radni doczekali się wreszcie sprawozdania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, z negocjacji z inwestorami na temat nowego projektu drogowego, który chce przeprowadzić miasto. W słowie wstępu usłyszeli, że ponad 82 procent z 644 km dróg w Częstochowie wymaga pilnych napraw.

- Na przywrócenie sieci dróg w Częstochowie do właściwego stanu trzeba 2 miliardów złotych – stwierdził Mirosław Soborak, zastępca prezydenta Częstochowy.

Prezydent Matyjaszczyk wyjawił, że cztery podmioty zainteresowane przystąpieniem do projektu, zaprezentowały trzy koncepcje przedsięwzięcia. Pierwsza przypomina zwykły kredyt – oferent pożycza miastu pieniądze, a ono samo buduje, czy też remontuje drogi.
Druga opcja mówi o utworzeniu przez miasto i kontrahenta spółki, która realizuje inwestycje za pieniądze inwestora, a w kolejnych latach, gmina odkupuje w niej udziały. Trzecia wersja jest podobna: inwestor wykłada pieniądze, buduje drogi, a miasto spłaca inwestycję w określonych w umowie ratach. Jak podkreślano, żadna z opcji nie powoduje wzrostu wskaźników zadłużenia miasta.

- Ten ostatni oferent gwarantuje, udział środków zewnętrznych, których miasto nie będzie musiało ponosić, w finansowaniu części przedsięwzięcia. To tak atrakcyjne, że aż się zastanawiamy, czy jest to możliwe – dodawał prezydent Matyjaszczyk.

Ekipa prezydenta nie przedstawiła jednak więcej szczegółów dotyczących przedsięwzięcia. Nie wiadomo na jaką kwotę inwestycji miasto chce się zdecydować, na ile lat będzie rozłożona spłata zobowiązań, ani jaki będzie okres prolongaty.

Nie podano również według jakiego klucza miałyby być realizowane inwestycje. Czy np. za pieniądze prywatnego inwestora powstać ma jedna wielka budowla jak np. wiadukt kolejowy nad torami PKP, będący alternatywa dla przejazdu Alejami i kilka mniejszych. Czy wyremontowane mają być główne ciągi komunikacyjne w Częstochowie, czy przeciwnie ulice gruntowe, których w mieście nie brakuje. Czy też przeciwnie, budowane mają być nowe drogi, jak choćby obejście kościoła Barbary.

- Ta informacja prezydenta, jest spóźniona przynajmniej o rok – stwierdził radny Bartłomiej Sabat, przewodniczący klubu PO, który uznał, że prezydent miesiące temu powinien zapytać radnych o zdanie, czy w ogóle przystępować do takiego projektu.

- Bardzo przepraszam, że uznałem, że pytanie o to czy chcemy mieć lepsze drogi, jest pytaniem retorycznym – ironizował prezydent Matyjaszczyk.

- Nie mamy tu nad czym dyskutować, bo nie mamy informacji ile to będzie kosztowało – stwierdził radny Konrad Głębocki z Wspólnoty Samorządowej.

- Wielkie projekty lubią ciszę - mówił prezydent Soborak. – Ich uczestnikami są firmy notowane na giełdach, zbyt wczesne podanie informacji, może mieć wpływ na kurs ich akcji.

- Żebyśmy wiedzieli ile mamy do zapłacenia za obiad, najpierw musimy ustalić co i ile chcemy zjeść, czy też samemu ugotować – mówił metaforycznie prezydent Matyjaszczyk. Apelował przy tym do radnych, by włączyli się w proces tworzenia klucza realizacji inwestycji, by jasno określić, jakie przedsięwzięcia mają być sfinansowane w ramach projektu.

Radny Jacek Krawczyk z PO, zwracał uwagę, że trudno wskazywać drogi do modernizacji w sytuacji, gdy Częstochowa nie ma matematycznego modelu ruchu, który precyzyjnie określa jak się on rozkłada w mieście. – Z moich informacji wynika, że kosztuje on około pół miliona złotych, zróbmy go najpierw, bez niego, tego rodzaju plany nie mają sensu – przekonywał Krawczyk.

- Jeśli przedsięwzięcie będzie zaplanowane na 20 lat, to miasto odkupi drogi, które po takim czasie od wybudowania będą w stanie śmierci technicznej – ostrzegał z kolei radny Marcin Biernat z PO. – A może pilotażowo powinniśmy zrealizować jedno zadanie w tym systemie , żeby sprawdzić jak się to sprawdza?

- Pomysł jest jak najbardziej na czasie, czemu my chcemy utrącać tak świetne przedsięwzięcie – oponował radny Janusz Danek z SLD.

- Co będzie, jeśli nie zrealizujemy żadnego z tych modeli – pytał radny Marcin Maranda z Wspólnoty Samorządowej.
- Nie ma takiej możliwości, żeby nie – mówił prezydent Matyjaszczyk. – Bo co, zostawimy drogi w takim stanie jakim są? Powinniśmy wejść w to przedsięwzięcie, jest tylko kwestia jego zakresu.

Bez odpowiedzi pozostały pytania radnych, kiedy podanych zostanie więcej szczegółów dotyczących projektu.


Źródło: www.wczestochowie.pl (LINK) Adam Świerczyński / 24.05.2012r.


Jacek Krawczyk, 26.05.2012 o 19:10:08 | 0 Komentarzy

Wróć do strony głównej

KOMENTARZE

Komentarzy brak

Dodaj komentarz:

Imię

E-mail

Komentarz


0 0 5 3 a
Przepisz kod:

 

Serwis nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶ć komentarzy.

<<     Lipiec 2018     >>
Pon
Wto
¦ro
Czw
Pi±
Sob
Nie
      
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
     



Free Web Site Counters

rss Jacek Krawczyk

Każda pierwsza ¶roda miesi±ca w godzinach
15:00-16:00 w pokoju 110, UMCz, ul. ¦l±ska 11/13
Częstochowa

Strona istnieje od: 08.08.2006
Zgoda na umieszczenie Herbu Miasta Częstochowy - umowa nr 12/2010
Wszelkie prawa zastrzeżone jacekkrawczyk.pl