Start O mnie Galeria Kontakt
Program
Okręg 4
Dotychczas
Interpelacje
Interpelacje
Interpelacje
Sesje Rady Miasta
Prasowe
Wideo
Linki
Archiwum
  • Przewodniczący Klubu Radnych PO RP
  • Przewodniczący Komisji Infrastruktury i Ochrony Środowiska
  • Członek Komisji Praworządności i Samorządu
Publicznych toalet w Częstochowie nie ma. Będą zamiast tego pisuary?
W centrum Częstochowy, od placu Daszyńskiego aż po samą Jasną Górę, od wielu lat nie ma ani jednego miejskiego szaletu. To o tyle dziwne, bo reprezentacyjna aleja wkrótce ma się stać wizytówką miasta, a każdego roku tę trasę pokonuje blisko 200 tysięcy pątników.
Na ten problem narzekają właściciele kamienic położonych w alejach, którzy po każdym weekendzie muszą sprzątać bramy, a nawet korytarze. - Rzeczywiście jest problem, ale nie demonizujmy go - mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy częstochowskiego Urzędu Miasta.

- Przecież w alei NMP jest mnóstwo pubów, klubów i restauracji i tam można załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Pracujemy jednak nad tym, żeby jeden z szaletów stanął w okolicach placu Biegań-skiego. Miasto pozbyło się jednak wstydliwego problemu szaletów i to zadanie powierzyło Oczyszczalni Ścieków WARTA S.A. Zmieniono nawet statut tej miejskiej spółki, żeby mogła prowadzić szalety.

- Takie zadanie nam przekazano, a my je zrealizujemy, bo każde cywilizowane miasto powinno mieć ten problem rozwiązany. Nie ma żadnego projektu, trwają rozmowy. Najlepiej byłoby postawić szalety w okolicach placu Biegańskiego - mówi Rafał Lewandowski, prezes WARTA S.A.

Ciekawą koncepcję częściowego rozwiązania problemu toalet zaproponował radny Jacek Krawczyk, który proponuje, żeby miasto postawiło uliczne pisuary w kilku punktach
- Takie pisuary stoją w Holandii i Belgii. Niestety, wiceprezydent Soborak, odpowiadając na moją interpelację, w ogóle nie odniósł się do sprawy pisuarów - mówi Krawczyk. Sam radny Krawczyk lobbując za pisuarami zapomniał jednak o paniach, którym brak toalet doskwiera tak samo, jak panom.

Miasto dopłacało do toalet

Jeszcze sześć lat temu w Częstochowie było jedenaście publicznych toalet.

Ich utrzymanie kosztowało rocznie ponad 600 tys. zł, przy wpływach nieprzekraczających 200 tys. zł. Postanowiono więc zamykać miejskie szalety. Każda z kolejnych ekip rządzących przyczyniła się do likwidacji toalet.

Dziś z tych całorocznych został tylko szalet w podjasnogórskim parku Staszica. To jedna z droższych miejskich inwestycji użyteczności publicznej. Kosztował 260 tysięcy złotych, a w pierwszym projekcie kosztorys opiewał nawet na 500 tys. zł.

Szalet jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych, także na wózkach. Za skorzystanie z kabiny lub pisuaru płaci się złotówkę. Za prysznic w kabinie 5 zł, ale trzeba mieć swoje mydło i ręcznik.


Źródło: www.naszemiasto.pl / Bartłomiej Romanek, Janusz Strzelczyk / 05.06.2012r.



Jacek Krawczyk, 05.06.2012 o 11:33:33 | 0 Komentarzy

Wróć do strony głównej

KOMENTARZE

Komentarzy brak

Dodaj komentarz:

Imię

E-mail

Komentarz


4 e 2 4 5
Przepisz kod:

 

Serwis nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

<<     Luty 2018     >>
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob
Nie
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
    



Free Web Site Counters

rss Jacek Krawczyk

Każda pierwsza środa miesiąca w godzinach
15:00-16:00 w pokoju 110, UMCz, ul. Śląska 11/13
Częstochowa

Strona istnieje od: 08.08.2006
Zgoda na umieszczenie Herbu Miasta Częstochowy - umowa nr 12/2010
Wszelkie prawa zastrzeżone jacekkrawczyk.pl